strach ma wielkie oczy
Noc.
Ma wielkie oczy.
Czarno granatowe.
Błyszczą w nich gwiazdy.
I uśmiecha się księżyc.
Uśmiecha się szyderczo. Rozświetla niebo upiorną bladością. Jego poświata prawie krzyczy. Pogłos głaszcze drzewa, szumi w liściach.
Dlaczego księżyc nie ma szyi? Gdyby można tak poderżnąć mu gardło
i popatrzeć
jak cały świat
zalewa czerwień
kroplami spadająca z nieba.
Na szarych płytach chodnikowych powstałyby karminowe kałuże.
I w purpurowych stawach rechotałyby czerwone żaby.
I wtedy cały świat wyglądałby jednakowo demonicznie wszystkim.
A nie tylko mi.
Mam wielkie oczy.
Otwarte szeroko
i puste.
Wszystko z nich uciekło...
ze strachu i przerażenia.
Utopiło się w bezkresnej czerwieni
zalanego krwią świata...
Widzianego moimi oczami.
nieczystopis 2010-09-20 02:08:24
skomentuj (0)
mgła.
Budzi się samotnie w swoim mieszkaniu. Słońce jest gdzieś wysoko na niebie, nad warstwą skłębionych chmur. Mleczno-szara kurtyna przepuszcza światło, ale nie ciepło. I spływa z niej deszcz.
Małe krople padały na szybę. Delikatnie. Przyklejały się do niej i rozpoczynały wędrówkę w dół okna. Łącząc się i rozdzielając. Goniła je palcem z drugiej strony szkła. Jej oddech zastygał na szybie. Mogła tak trwać, oglądając mokre ulice, szare budynki, drzewa gubiące liście i napuszone wróble szukające kryjówek.
Taki właśnie był poranek, tuż przed południem.
Później z płyt chodnikowych podniosła się mgła. I wzięła całe miasto w swoje objęcia. Otuliła sobą rzeczywistość niczym zimna kochanka.
Zanurzeni w jej oddechu ludzie obojętnie przechodzili obok siebie.
Oni też. Próbowali.
Zapomnieć.
Chociaż mgła spowiła wszystko dookoła
Wpadli na siebie.
Szyderczo los z nich zadrwił plotąc pajęczynę. Pułapkę z cieniutkich i lepkich nitek.
A potem deszcz otulił ich sny.
Mokre i zimne rączki tworów- dzieci jej chorego umysłu, szarpały za struny emocji.
nieczystopis 2010-09-07 20:46:04
skomentuj (0)
pierwsza
Brudnopis. Niepoważnie. O wszystkim co nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Wszystko napisane jest nieprawdą i całkowicie zmyślone a wszelkie podobieństwa do osób i zdarzeń całkowicie przypadkowe.
Bo wszystko już było.
Nie ma początku, nie ma końca
a czas giętki jest w umyśle
przeszłość miesza się z teraźniejszością.
To było? Czy dzieje się teraz?
A czy teraz jest teraźniejszością czy dzieje się tylko w mojej głowie?
czy jest tylko wspomnieniem, które z nieznanych przyczyn jest tak realistyczne?
Tylko litery tylko słowa.
Nie ma mnie tu.
To tylko... brudnopis
Nieczystopis.
nieczystopis 2010-09-07 20:19:42
skomentuj (0)